Za mną trzeci tydzień diety – odchudzania – doprowadzania. Się. Bardzo udany tydzień. W ciągu ostatnich siedmiu dni moja waga spadła o 2,8 kilograma. To całkiem sporo No dobra, to […]
Zimno jest, więc kupiłem kołdrę…
Za oknem zima, temperatura ponad osiem stopni poniżej zera, w mieszkaniu chłodniej niż w lodówce, więc postanowiłem kupić za ostatni grosz chociaż cień tamtych dni. kupiłem… A czy będzie naprawdę […]
Kiełkuję do zmian.
Mam nieodparte wrażenie, że powinienem coś zrobić. Trzeci tydzień diety jest owocny w ten sposób, że powoli spada moja waga, trochę mniej bolą mnie kolana, z naciskiem na trochę, może […]
2.tydzień odchudzania (-1,4)
2. tydzień odchudzania za mną. Jaki efekt? Spodziewałem się lepszego rezultatu na wadze, ale nie jest najgorzej. Spadek wagi w minionym tygodniu = 1,4 kilograma. To trochę mniej od moich […]
To się musiało tak sentymentalnie skończyć…
Słuchanie muzyki w moim obecnym stanie musiało się tak skończyć. Tak sentymentalnie.
Sobota. A może wcale nie?
Kiedy człowiek żyje tak, jak ja teraz, to kompletnie traci się poczucie czasu. Wszystkie dni i pory dnia są takie same. I w końcu nie zawsze się orientujesz, czy to […]
Kolejny dzień rywalizacji kalorii
We wtorek byłem u Taty i moją uwagę zwrócił od samego wejścia zapach świeczek. Zapach cynamonu, piernika, imbiru. Hipnotyzujący. Dziś kupiłem świeczkę o aromacie piernika, o aromacie „świątecznym”. A dokładnie […]
Znowu zaczynam od nowa
A więc znowu zacząłem. Zacząłem się odchudzać, czy jak to ja mówię: dostosowywać się do normalności. Po raz kolejny, nawet trudno powiedzieć który, dochodzę do ściany, uderzam z hukiem, a […]
Moja córka została Panią Doktor
Jestem dumnym ojcem. Ola skończyła sześć lat studiów, rok stażu lekarskiego. Teraz będzie samodzielnym lekarzem. Wprawdzie przez pięć następnych lat tylko lekarzem rezydentem, ale to fakt. Będzie pracowała w szpitalu […]
parapet garden…
Jak zawsze o tej porze roku mam bardzo rozbudowane plany związane z ogrodem, balkonem, roślinami. W tym roku nie było inaczej i pewnie podobnie do lat ubiegłych, niewiele mi z […]
myśli zebrane…
Czuję, że powinienem coś napisać, zostawić po sobie jakiś kolejny, mało znaczący, ślad. Tylko, że nie mam na to sił. Wokół mnie tyle się dzieje, a ja w tym wszystkim, […]
tydzień szósty
Kolejny tydzień, który nie przyniósł niczego dobrego. Od dwóch tygodni boli mnie kolano i ból ten praktycznie uniemożliwia chodzenie. Byłem u lekarza, ale dopiero w środę mam wizytę u ortopedy. […]
tydzień piąty…
Wygląda na to, że coś się ruszyło w temacie. Mimo bardzo poważnego bólu w kolanie, mimo tego, że rano ciężko mi wstać, to jednak zmobilizowałem się i zacząłem wędrować. Kilometr […]
tydzień czwarty
Czwarty tydzień moich zmagań za mną. W porównaniu do poprzedniego tygodnia nastąpiła bardzo minimalna poprawa. Pewnie dlatego, że udało mi się kilka razy doprowadzić do krótkiego spaceru. Wczoraj przeszedłem ponad […]
tydzień trzeci
Minął trzeci tydzień mojej walki o lepsze jutro. To nie były dobre dni. Podobnie jak poprzednie. Odchudzanie stoi w miejscu. I to jest mimo wszystko pozytywna rzecz. „Mogło być gorzej” […]















