dzień czwarty

Dziś był dzień bez aktywności fizycznej. Kolano jednak nie nadaje się do wysiłku. Boli. Skoro nie było ruchu, nie mogło być spadku wagi. Na śniadanie były pozostałości batoników energetycznych. Zdecydowanie […]

dzień drugi

Dzisiejszy dzień to kontynuacja procesu doprowadzania się do porządku. Przede wszystkim spacer. Sześć i pół kilometra ostatniego lata, to byłby raczej żart, ale teraz, zimą, z bardzo bolącym kolanem, to […]