Do przeczytania tego cyklu książek zachęciła mnie w zasadzie Iga Świątek.  Kiedyś, w wywiadzie, powiedziała, że czyta najnowszą książkę z tego cyklu.  Postanowiłem  więc  przyjrzeć się tej historii.  Zwłaszcza, że na rynku pojawił się prequel tej historii.  

 

Tak,  nie tylko w filmach czy serial mamy prequele czy sequele.  W literaturze, jak się okazuje, także.   Autor napisał trzy księgi, potem napisał ostatnią, a na koniec dopisał początek tej historii. I tak powstało pięć grubych ksiąg opisujących  rozwój literackiego miasteczka Kingsbridge. 

 

Kojarzyłem z przeszłości świetny serial Filary Ziemi i z tym podkładem czytałem kolejne książki.  

 

Pierwsze były świetne, potem już tylko niezłe.  Przede wszystkim dlatego, że każda następna była właściwie tworzona z tego samego szablonu.  Zmieniała się data o 200 lat, zmieniały się imiona głównych bohaterów, ale reszta była właściwie taka sama.  Dwoje głównych bohaterów, którzy są bardzo szlachetni, pomagają innym, choć nie jest to w tamtych czasach łatwe, zwłaszcza, ze mierzą się ze złymi bohaterami.  Oczywiście darzą się wielką miłością, tylko jeszcze o tym nie wiedzą.  Ich miłość musi przetrwać liczne problemy i po wielu, wielu,  latach, albo po wielu stronach, po kilku małżeństwach  zostaje spełniona.  Oczywiście po drodze musi się pojawić  niechciana ciąża pozamałżeńska. 

 

Ken Follet  pisze specyficznie.  Często naiwnie, umieszczając na przykład  głównych bohaterów w epicentrum bitwy pod Waterloo. Serio?   

Bohaterowie  Kena Folletta zawsze są jednowymiarowi.  Zero – jedynkowi.   Jak ktoś jest szlachetny, to będzie taki w każdej chwili, w każdym czynie, w każdej rozmowie.  Jak jest złoczyńcą, to nie zmieni się nawet po kilkuset stronach. No tak to sobie wymyślił. 

 

Podsumowując:  Pięć grubych ksiąg (prawie 4500 stron)  i ciekawa historia miasta, które rodzi się, rozwija, upada, podnosi i żyje życiem swoich mieszkańców.   Dwie pierwsze księgi kapitalne.   Pozostałe trzy już mniej mnie pochłonęły, ale mimo wszystko była to ciekawa przygoda z literaturą. 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *