Szanowni Państwo

Jak pewnie zauważylście ostatnio właściwie nie zamieszczam już na stronie pomorskieligi.pl postów. Postanowiłem zakończyć ten projekt.

 

Powodów, jak zawsze w życiu, wiele. W kolejności przypadkowej:

  • trochę przestało mnie to bawić, a że stan mojego zdrowia nie jest najlepszy, to coraz trudniej przychodziło mi mobilizowanie się do pisania kolejnych tekstów

  • tworząc projekt pod tytułem pomorskieLigi.pl, a więc stronę internetową, konto na FB i na ówczesnym Twitterze, zasadniczo miałem jeden nieskromny cel: chciałem stworzyć przyjazne, pozbawione reklam miejsce, gdzie każdy, kto interesuje się pomorską piłką nożną znajdzie coś dla siebie. Takie miejsce, które trzeba odwiedzać. Przy czym to na czym mi najbardziej zależało, to wymiana myśli, poglądów, komentarzy. To miał być także portal dla takich osób, które czuły potrzebę coś od siebie napisać i mogłyby to tutaj zamieścić. Oczywiście były wyniki, tabele, bo to bardzo lubię i to moje hobby, myślę że rozumiecie. Ale najważniejsze miały być komentarze i opinie. Ale to był rok 2020 i świat mimo wszystko jeszcze trochę różnił się od tego, który mamy dzisiaj.

  • Wiem, że dziś nikt nie czyta już dłuższych tekstów, że ludzie skupiają się już tylko na obrazku, haśle, tytule, zajawce, rolce na instagramie czy innym tik-toku. Na strony internetowe nikt nie zagląda. No, może prawie nikt, bo jednak strona nawet teraz generuje jakiś tam ruch. Wczoraj stronę odwiedziło 159 osób, a wcześniej bywało tam kilka razy więcej osób.

  • Dlaczego nie wypaliły komentarze? Nie wiem. Na początku trochę się pojawiało, ale wkrótce zasypała mnie lawina spamu i musiałem zamknąć otwarte komentowanie. Potem już nie nadążałem z usuwaniem spamu. Dziś mam tego po kilkadziesiąt dziennie.

  • Zakładałem, że strona będzie ściśle połączona z kontem na FB. Że posty innych klubów będą automatycznie zamieszczane na portalu, ale Mark Zuckerberg zmienił zasady / nie uprzedzając mnie 🙂 / i automatyczne publikowanie postów stało się trudne albo wręcz niemożliwe. Nie miałem siły na ręczne ich publikowanie.

  • Sam FB to totalna porażka. Żeby założyć konto pomorskich lig musiałem wcześniej założyć swoje imienne konto na FB, choć wcześniej nie miałem i nie chciałem mieć. Poprzez to konto obserwuję ponad 250 klubów z Pomorza. Wszystkie, które swoje konta posiadają. Zamierzałem każdego dnia wrzucać na portal najświeższe newsy z tych kont, ale okazało się to nie takie proste. Najpierw oszukał mnie algorytm, który stwierdził, że przykładowo skoro obserwuję posty Cartusii Kartuzy, to na pewno chętnie poczytam co tam słychać w kwiaciarni w Kartuzach. Tym sposobem zasypała mnie lawina nawet nie reklam, tylko informacji, których nie potrzebowałem. W efekcie, żeby „zobaczyć” jakiś piłkarski news z Pomorza musiałem każdorazowo przeklikać dziesięć nie związanych ze sportem. Masakra. A kiedy już zacząłem podawać dalej info i wyniki o meczach i wydarzeniach z piłkarskiego Pomorza, to FB mnie zablokował uważając, że rozsyłam spam. Nie zliczę ile razy pisałem odwołania tłumacząc, że to właśnie jest sens mojego konta, że podaję wyniki i tak dalej. Po jakimś czasie konto wracało do pełnej funkcjonalności. A za kilki dni, zwykle w sobotę, gdy najwięcej się dzieje, to samo. Blokada, odwołanie, czekanie, i od nowa. Ręce opadały. Do tego kilka klubów mnie zablokowało. Oczywiście bez powodu. Mogłem do nich zaglądać poprzez inne swoje konta /choćby Moreny Gdańsk, które też prowadzę/ ale po co? Odpuściłem.

  • Walka z wiatrakami trwała. Wyniki. Nie były konieczne na stronie, ale ja to lubię, więc od początku były i do dziś są. Ale weź tu ogarnij sensownie wyniki, jak sędziowie mają wszystko w poważaniu. Nie podają wyników na czas, nie wpisują danych meczowych na czas, choć mają taki obowiązek i także za to biorą pieniądze. W poprzedniej kolejce jeden taki ananas wpisał odwrotnie wynik meczu Moreny i przez trzy dni widniała w tabelach porażka. Dopiero w środę /mecz był w sobotę rano/ łaskawie uzupełnił dane i wtedy poprawił wynik. Tylko, że ja znałem wynik, bo to Morena, ale wielu innych nie znam i tworzę tabelę, podaję wyniki /robię to ręcznie, nie stać mnie na szablony automatyczne/ Po paru dniach, przy tworzeniu kolejnego weekendu widzę, że coś się nie zgadza i muszę to skorygować. Nie macie pojęcia, ile razy to muszę poprawiać, bo młody człowiek z gwizdkiem nie umie poprawnie wysłać SMS-a.

  • Koszta. O czasie nie mówię, bo z uwagi na swój stan zdrowia nie mogę obecnie pracować, więc czasu mam dużo, ale pieniędzy już nie. Za sam serwer, na którym obecnie umieszczona jest moja strona muszę zapłacić w sierpniu 800 złotych. Musi być taki drogi, bo portal już teraz zawiera prawie 1500 postów i 3500 zdjęć. Nie mam i nie zapłacę tych pieniędzy i pewnie to jest kluczowa przyczyna tej rezygnacji.

  • Jest też wypalenie. Nadal lubię /i robię to codziennie/ analizować wyniki i tabele ligowe, to moja pasja, ale doszedłem do etapu, że myślę o komplecie wyników w kontekście tego, że muszę z tego stworzyć newsa na stronę i to najlepiej szybko. A szybko się nie da, bo sędziowie mylą wyniki i zwlekają z podawaniem danych meczowych. Więc czuję się z tym źle, że nie napisałem o tym na stronie, bo przecież tak miałem robić, taki sobie narzuciłem schemat, że nie mogę tgo zrobić dobrze, bo tylko taka wersja mnie interesuje. Więc nie dałem rady. Może gdybym nie robił tego sam, może? Chciałbym wrócić do sytuacji, że to wszystko będzie mi znowu sprawiało przyjemność bez stresu, że „muszę coś z tym zrobić”. Mam nadzieję, że to dobrze wyjaśniłem.

  • Zostały więc ostatnie miesiące, ale już nic nie piszę. Generalnie i tak to nie przyciągnie wielkiego zainteresowania. Jak pisałem na początku, dziś nikt już nie czyta dłuższych testów. Być może zostanę jeszcze przez jakiś czas na FB i spróbuję korzystać tylko z tego kanału, ale nie wiem czy przebiję się przez głupoty algorytmów. Zobaczymy.

Pozdrawiam

Stanisław Gramann

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *