Wiesz, Weiser, 偶e m贸j Tata poszed艂 dzi艣 do szpitala?

Lekarze spr贸buj膮 mu naprawi膰 serce, 偶eby Jego cia艂o dogoni艂o, cho膰 troch臋, umys艂 t臋skni膮cy i ciekawy 艣wiata.

Martwi臋 si臋, pewnie, 偶e si臋 martwi臋. Jeszcze przez pandemi臋, przez brak odwiedzin, cz艂owiek w szpitalu jest zdany tylko na siebie i na kr贸tkie SMSy. Ale wiesz, co, Weiser, w takiej chwili przypomina mi si臋 taki genialny polski serial, kiedy matka g艂贸wnego bohatera jest w ci臋偶kim stanie, rokowanie s膮 z艂e, ale niespodziewanie przezwyci臋偶a chorob臋, bo jak m贸wi jej lekarz „jest ze starego dobrego, przedwojennego, materia艂u zbudowana”.

M贸j Tata te偶 jest z dobrego materia艂u zbudowany. Z konsekwencji m艂odego rolnika z Byszwa艂du i si艂y woli gda艅skiego stoczniowca. Jest ze stali. Wprawdzie lekko zardzewia艂ej, ale zawsze.

Dodaj komentarz

Tw贸j adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola s膮 oznaczone *