Polska kobieca piłka nożna zrobiła milowy krok w swoim rozwoju. Dziewczyny awansowały na Euro w Szwajcarii, przyjechały, zagrały trzy mecze w bardzo silnej grupie z drużynami, z którymi nigdy w historii nie wygrały meczu. Zagrały dobrze, powalczyły z faworytkami i wygrały z Dunkami. Wielka sprawa. Tak samo, jak to, ze oglądalność meczów Polek w TVP przerosła najśmielsze oczekiwania i kilkakrotnie przerosła oglądalność choćby męskiej piłki klubowej. I dobrze. Teraz trzeba zadbać, żeby te wszystkie osiągnięcia nie poszły na marne, żeby przełożyły się na prawdziwy rozwój polskiej piłki nożnej kobiecej – tej na szczeblu ligowym, bo tutaj mamy bardzo wiele do zrobienia. Ale róbmy – bo naprawdę warto.