Dwa lata.   

Pamiętam, jak wtedy kładłem się nad ranem spać cały czas słuchając komunikatów o zaatakowanej Ukrainie, o ludziach uciekających przed wojną, o żołnierzach roSSyjskich lądujących pod Kijowem.  Nie wiedziałem czy wypada kłaść się spać, a rano bałem się uruchomić smartfon, by sprawdzić czy Ukraina nadal się broni. 

 

Dwa lata. 

Tyle się wydarzyło w życiu każdego z nas.  Obaliliśmy PIS, kochaliśmy, chorowaliśmy, kłóciliśmy się, wojna w Ukrainie nam spowszechniała, a przecież  nic się nie zmieniło.  Tuż za naszą granicą nadal spadają  rakiety wroga, odbierając mieszkańcom Ukrainy  spokój, bezpieczeństwo, życie.  Dalej giną żołnierze i cywile.  Nadal wróg krok po kroku wdziera się do ich kraju.   I jest krok po kroku bliżej swego celu. 

 

A my nic nie możemy zrobić.   Oby wytrwali.  Oby Ukraina dała radę. 

 

 foto:  Gazeta Prawna

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *