Moje książki kwietnia

Kwiecień to kolejna porcja przeczytanych ( i przesłuchanych również) książek. Było wiele wartościowych.

Krwawy południk

To najlepsza książka, jaką w tym roku przeczytałem. Przynajmniej jak do tej pory. Odkrywanie Cormaca McCarthyego przynosi dobre efekty. Obie jego książki, które przeczytałem znajdują się w TOP10 moich tegorocznych pozycji. To powieść w konwencji westernu, ale zupełnie odmienna od tych z Hollywood czy powieści Karola Maya. Tu nie ma nic z etosu Dzikiego Zachodu czy honoru kowbojów. Jest tylko twarda, brutalna i bezwzględna walka, w której wygra najsilniejszy. A potem zostanie pokonany przez następnego i tak dalej i tak bez końca. Krwi przecież nigdy nie zabraknie.

Dla duszy gram

Mój ulubiony poeta piosenki. Musiałem.

Marsjanin

Obejrzeć w kinie Marsjaninia, to jedno, ale przeczytać oryginał Andyego Weira, to zupełnie inny poziom. To fascynująca opowieść o astronaucie, który przez zły przypadek został sam na Marsie i postawia zrobić wszystko, żeby przetrwać. W wersji książkowej mamy do tego ogromną ilość marsjańskich faktów, liczb i wartości. Świetna przygoda z astronomią.

Depesze

Wydawało mi się, że o Wietnamie wiem już wszystko. Że obejrzałem już tyle filmów i przeczytałem tyle książek, że nic mnie już nie zainteresuje, ale okazało się to nieprawdą. Depesze wojennego korespondenta z pola walki są tak boleśnie autentyczne, że nie można się od nich oderwać. Nie można się oderwać, choć przecież nie niosą w sobie żadnej nadziei.

Tam, gdzie las spotyka się z niebem

Miła historia o dziewczynce, która mówi i zachowuje się jak przybysz z kosmosu. Ale przecież nie może być przybyszem z kosmosu (a może jednak?)więc cała ta historia brzmi tajemniczo, melancholijnie. Każdy poszukuje swojego miejsca na ziemi, swojej miłości. Czasem, żeby to zrozumieć i tego doświadczyć trzeba uwierzyć w kosmitów, choćby na chwilę...

Ostatni śnieg

Rafał Pacześ, najpopularniejszy w Polce komik, w swojej mniej lub bardziej prawdziwej opowieści o... najbardziej popularnym komiku w Polsce.

Blask Fantastyczny

Druga część Świata Dysku. Potrzebuje tego od czasu do czasu.

Zanim wystygnie kawa

To jest tegoroczna książka roku w plebiscycie lubimyczytac.pl ale mnie nie zachwyciła. Właściwie rozczarowała. Wiem, subtelna, delikatna, powolna opowieść o japońskiej kafejce, gdzie ludzie mogą spełniać swoje pragnienie cofnięcia się w czasie i zmierzenia się ze swoim wyborami, złymi wyborami. Sprawa z gruntu beznadziejna, bo zasady przenoszenia się w czasie nie przewiduja naprawiania naszych błędów. Ale ludzie próbują, bo może choć lepiej zrozumieją teraźniejszość?

Krótka historia prawie wszystkiego

Książka petarda. Świetnie napisana, z poczuciem humoru, książka o nauce, o odkrycia i odkrywcach, o Ziemi, o homo sapiens, o atomach, skałach, płytach tektonicznych, wulkanach i innych planetach. A każda historia przedstawia ścieżki dojścia do epokowych odkryć, ówczesne zapatrywanie na nowe reguły (zwykle odrzucane), a także losy naukowych bohaterów. Naprawdę świetna pozycja. Poznawanie nauki w takiej postaci, to czysta przyjemność.

Literatoura

Paulina Mikuła - dziewczyna, która na kanale YouTube uczy nas zasad języka polskiego, napisała drugą książkę. Tym razem świadoma tego, że większość ludzi w czasach szkolnych była niechętna czytaniu książek (lektury)
próbuje nam przedstawić swoja wizję tych nielubianych pozycji. Robi to bardzo ciekawie i na pewno zachęcająco.

Chołod

Ta książka też została książką roku w plebiscycie lubimyczytac.pl ale przeciwieństwie do poprzedniej, ta podobała mi się bardzo. Historia polskiego Ślązaka, którego życie poniewiera po różnych nieciekawych miejscach od niemieckiego okrętu wojennego przez sowiecki gułag, po wioskę plemiennego ludu na północy -sama w sobie może nie jest może specjalnie odkrywcza. Mieliśmy już przecież autentycznego Bronisława Piłsudskiego oraz mniej autentycznego Benedykta Czerskiego (bohater Zygmunta Miłoszewskiego) Ale sposób w jaki tym razem historia została przedstawiona budzi spore uznanie. Postać alter ego pisarza, pływającego po morzach północnych i czytającego tajemniczy dziennik Polaka/Ślązaka urodzonego w tej samej miejscowości, co autor powieści, tajemnicza historia, zmagania z oprawcami, mordowanie, zabijanie, ucieczka z gułagu, zjadanie ludzi i styl w jakim to wszystko zostało powiedziane - pełen szacun. I pomyśleć, że wszystko, co otrzymujemy zostało w 100% wymyślone przez autora. Od fabularnej historii, po tajemnicze, zaginione plemię, imiona, obrzędy, tradycje, aż po język, którym się posługują. Wszystko.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *