Obserwuję niebo

Moje zaciekawienie astronomią rozwija się. Czytam mnóstwo książek, oglądam masę filmów i podcastów traktujących o niebie, planetach, szeroko rozumianym kosmosie.

Nie jest łatwo, bo mieszkam w dużym mieście (dobra, na obrzeżach, ale zawsze) pełnym świateł, dodatkowo obok błyszczącego w nocy lotniska i oglądanie nieba jest po prostu bardzo trudne.

Prawdę powiedziawszy, jakiekolwiek gwiazdy i obiekty na moim kawałku nieba da się oglądać raz na tydzień albo dwa. Zwykle widzę tylko zachmurzone niebo. Często nawet bez Księżyca.


Ale tego dnia niebo było wyjątkowo piękne i czyste. Leżałem już w łóżku, ale magia moich okien w skośnym suficie zrobiła swoje. Zacząłem obserwować, odczytywać, analizować. Ściągnąłem na szybko dodatkowe programy o astronomii na telefon i zaczęło się nocne obserwowanie nieba.

Dzięki technologii rozpoznawałem kolejne gwiazdy i obiekty na niebie. Polaris, Kastor, Polluks i inne gwiazdy. Ale prawdziwą bombą był wiadomość z telefonu: ta mała, ledwo widoczna na niebie kropka trochę pod Księżycem to MARS!!!

Udało mi się zrobić zdjęcie telefonem.

OK, to nie było zdjęcie teleskopem Hubble'a, ani Webba, nie było nawet porządnym aparatem fotograficznym - to tylko aparat w smartfonie. Ale wyszło dobrze. Mała, ledwo widoczna kropka, ale to jest planeta MARS. Czerwona Planeta.

Dla mnie wydarzenie. Mówcie, co chcecie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *