Muszę Ci powiedzieć, Weiser, że rok zakończyłem z przytupem.

Wizyta w Gdyni Redłowie, w Komendzie Policji, to żałosne podsumowanie mojej przygody, tego, czego doświadczyłem w tym dobiegającym do mety, roku.

Straciłem kolejne tygodnie, bo okazało się, że policja nawet nie zabrała się za wyjaśnianie mojej sprawy. Prawda jest taka, że gdybym nie naciskał, nie pisał co chwilę maili do tej zacnej instytucji, to pewnie nigdy by się za to nie zabrali.

Ale w końcu mnie wezwali, złożyłem dodatkowe wyjaśnienia, uzupełniając to, co napisałem kilka tygodni wcześniej.

Mam nadzieję, że policja potraktuje sprawę poważnie i Beata Dziedzic poniesie karę za to, że wykorzystała człowieka, który był jej bliski, który chorował i choruje na depresję, który nie miał i nadal nie ma pracy, a przywłaszczone pieniądze, to był zasiłek chorobowy, jego cały dochód. A także za to, że nie traktuje sprawy poważnie i z jej strony nie padła ANI JEDNA propozycja rozwiązania tego problemu, tak jakby ten problem w ogóle nie istniał.

Jeśli policja nie zareaguje odpowiednio, to jestem przygotowany na złożenie pozwu z powództwa cywilnego. A nawet wynajęcie komornika, adwokata, kogokolwiek, nawet jeśli miałbym oddać im wszystkie te pieniądze. Liczę, że sprawiedliwość będzie dotkliwa…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *