Wiesz, Weiser, że ciągle myślę o tej kradzieży pieniędzy, która mnie dotknęła?

Ta kobieta, która to zrobiła, to Zły Człowiek. Przestępca i Złodziej. Niestety, obudziła we mnie wszystkie najgorsze, zazwyczaj głęboko skrywane, złe uczucia.

Każdego dnia, od poniedziałku do niedzieli, od rana do nocy, bronię się przed tym, żeby nie wypluć z siebie całej listy przekleństw, klątw i złorzeczeń. Nadal powstrzymuję się przed tym, żeby nie wykrzyczeć jej w twarz, że jest podła, że karma do niej wróci, że dzieci i wnuki będą za jej złe rzeczy same cierpiały, że wpadną pod samochód, że jej bliskich dopadnie nieuleczona choroba, że rachunki zostaną wyrównane.

Ciągle z tym walczę. Cały czas wygrywa we mnie człowiek. Jeszcze.

Po ponad trzech miesiącach nadal nie mieści mi się w głowie, że moja głupia i naiwna chęć niesienia pomocy została tak wykorzystana, że uruchomiła całą lawinę problemów i fatalnych zdarzeń.

Nie mogę też uwierzyć, że nasza narodowa policja nie ma czasu nawet odpisać na mojego maila z wyjaśnieniem sprawy.

Czy to naprawdę musi tak się toczyć?




Ojciec rozmawiał przez telefon z siostrą. Nie do końca było to łatwe, ale sam fakt, że odebrała, musi napawać optymizmem. W końcu jakaś świąteczna, dobra nowina….


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *