Umiem w Excela.  Może nie jestem  super fachowcem /na pewno nie jestem/, ale umiem uruchamiać podstawowe formuły i jeszcze trochę więcej.  A co najważniejsze –  wiem gdzie poszukać, żebym potrzebował więcej.  Ale ponieważ od paru lat nie jest mi potrzebny zawodowo, więc wykorzystuję ten program na swój, specyficzny sposób.  Bardzo specyficzny. 

Mam swoje zasady.  Na przykład takie, że widok linii siatki jest absolutnie niedopuszczalny.  Powiem więcej:  dla mnie jest wkur.  denerwujące bardzo. 

Używam tego genialnego programu / a obecnie jego darmowych kopii/  do przeróżnych zestawień statystycznych.  Oczywiście są takie typowe, jak obliczanie zużytej energii, czy rozliczenie domowego budżetu, albo tabela pokazująca zestawienie istotnych dat, rocznic i obliczanie dni do tych dat.  Ale clue mojej przygody są obecnie dwie:  ligowe tabele i centrum czytania książek. Wszystko opiera się na kolorach.  

Jasne, nikt nie musi mi tłumaczyć, że taki program został stworzony do skomplikowanych zestawień, obliczeń i wykresów.  Ale skoro da się tam co nieco pokolorować, to jakby czemu nie skorzystać tak jakby? 

Tabele ligowe tworzę sobie od ponad dekady. Pierwsze był proste, niemal monochromatyczne.  Ale teraz?   Teraz to zupełnie coś innego. To musi wyglądać.  Musi być estetyczne, bo funkcjonalne  wiadomo, że będzie. Eksperymentuje więc, zmieniam barwy i czcionki.  I chyba nie jest źle.  Kiedyś jeden ze znajomych zapytał gdzie można znaleźć takie eleganckie tabele, które wstawiłem na grupę.  Z nieukrywaną dumą odpisałem, że u mnie w komputerze 🙂

Drugi temat, który obecnie drążę, to statystyka czytania.  Wiem, to nie jest normalne, ale to robię i nikomu nic do tego: Czytając książki rozpisuję to czytanie na czynniki pierwsze, na statystyki, na przeczytane strony, spędzone nad książką minuty, na procenty przeczytania książki, a potem to wszystko zapisane w folderze BOOKS 2.0 /poprzedni zaginął/.  Jest wszystko rozpisane na poszczególne lata, na miesiące, na ilości przeczytanych książek, nawet stron.  Jest też  zestawienie  książek czekających na swój czas z podziałem na książki z biblioteki, na ebooki i audiobooki.   No i jest oczywiście aktualny ranking przeczytanych książek w oparciu na oceny.  A wszystko kolorowe, dopracowane, wypieszczone drogą cyfrowej ewolucji. 

CZŁOWIEK, KTÓRY POKOCHAŁ EXCELA. Z WZAJEMNOŚCIĄ...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *