Moje książki lutego

To był wielki, choć przecież krótki, miesiąc mojej przygody z literaturą.  W lutym 2025 roku, choć ktoś zabrał kilka dni z klasycznego miesiąca pobiłem wszystkie swoje rekordy  czytelnicze:  przeczytałem aż 19 książek a co za tym idzie grubo ponad siedem tysięcy stron!

Oczywiście, czasem w miesiącu mam powieści liczące prawie (albo ponad) tysiąc stron, innym razem (jak teraz) więcej jest krótszych.  Ale fakt pozostaje faktem. 

 

Sporą część dokonań lutego, to były audiobooki, ale to bez znaczenia:  książka zawsze pozostanie książką. 

 

Co złożyło się na tak imponujący dorobek czytelniczy? 

  • Kolejna przejażdżka rowerem Bernarda Newmana po Polsce.  Będzie jeszcze jedna – ostatnia
  • Kolejna sensacja od Kena Folletta
  • Piękna opowieść prosto z Korei
  • Thriller  od Ałbeny Grabowskiej (mój debiut)
  • Świetna opowieść Adana Wajraka o uwielbianym przeze mnie wilkach
  • Kolejne dwa tomy humoru od Terrego Pratchetta
  • Debiut literacki Toma Hanksa –  o filmie rzecz jasna
  • Japońska opowieść o zabijaniu
  • druga część przejażdżki autostopem po Galaktyce
  • wreszcie odkryte przeze mnie niedawno powieści sensacyjne  spod pióra  Juan Gomeza-Jurado.  
  • i jeszcze kilka innych, które nie zapadły mi w pamięci, ale zrobił liczby

Wygląda imponująco, prawda? 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *