
Moje książki sierpnia i września.
Sinusoida mojego czytania osiągnęła absolutny dół. Co tu dużo mówić, od prawie dwóch miesięcy nie przeczytałem ŻADNEJ książki.
Wypożyczyłem kilka, cały czas leżały przede mną, ale nie znalazłem w sobie siły, że je przeczytać. Szkoda, bo to były dobre książki. Może kiedyś?
Sukcesywnie oddawałem je do biblioteki. Została ostatnia, patrzę teraz na nią, ale pewnie podzieli ona los poprzedników.
