Moje książki kwietnia

W życiu raz na górze, pary razy na dole.

Po wystrzale czytelniczym w marcu, kolejne tygodnie to spora zapaść czytelnicza. Właściwie to katastrofa. Przeczytałem tylko dwie książki. Dlaczego tak słabo? Ogólnie to był dla wyjątkowo trudny miesiąc. Sporo energii i emocji kosztowało mnie pisanie artykułów dla trojmiasto.pl i jakoś nie starczyło już pary na książki.

Gwoli prawdy trzy książki mam w trakcie czytania, ale o tym pewnie usłyszycie dopiero za miesiąc. Przynajmniej taką mam nadzieję. Dwie książki to niewiele, ale za to, to były dwie dobre książki. A właściwie jedna dobra, a druga bardzo dobra.

Pierwsza to druga opowieść o ratownictwie medycznym od Yanka Świtały. Bardzo ciekawa informacja o udzielaniu pierwszej pomocy. Z przykładami, z opisami, z przemyśleniami. Najnowsza wiedza prosto z głowy ratownika. Dobrze i mądrze opowiedziana.

Druga książka, to moja najlepsza historia w tym roku. Powiem krótko: nie pamiętam, kiedy czytanie książki tak bardzo mnie bolało. Historia ludobójstwa głodem w Ukrainie w latach 30-tych ubiegłego wieku była wstrząsająca. Bardzo trudna do przełknięcia. Mocna sprawa.

kwiecień 2024 - 2 książki - 536 stron

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *