
Zrobiliśmy to!
Wygląda na to, że w Polsce, po ośmiu ciemnych ponownie zaświeci słońce demokracji.
Wygraliśmy wybory parlamentarne!
Pomimo całej ogromnej machiny propagandowej TVP, mimo ogromnych pieniędzy ze spółek skarbu państwa, mimo wsparcia kościoła, PIS zdobył tylko 36% głosów.
Opozycja zdobyła 54% głosów. Niestety, w trzech blokach, ale na szczęście to wystarczyło.
Takie wyniki dają przyszłemu rządowi 248 osób w sejmie i zdecydowaną większość w senacie.
To dobra sytuacja, żeby krok po kroku przywrócić normalność w Polsce. Krok po kroku. To będzie długa i trudna droga, ale ważne, że zapaliło się zielone światło.
I teraz najważniejsze: frekwencja w tych wyborach wyniosła prawie 75%
To olbrzymia frekwencja. Największa w dziejach demokratycznej Polski. O kilkanaście procent większa od tej z przełomowego 4 czerwca 1989 roku. Ludzie stali po kilka godzin w niekończących się kolejkach do głosowania. Niektórzy nawet do 2:45 nad ranem. Tak, odrodziło się obywatelskie społeczeństwo.
Niebywałe było to, że gremialnie do wyborów poszła młodzież. Ta sama młodzież, która dotąd nie widziała sensu chodzenia na wybory, a dziś była niemal największą grupą wiekową, która oddawała głosy. Niebywałe.
