„Instytut” Dawno nie czytałem tak świetnie rozpoczynającej się powieści, która skończyła się tak bezbarwnie. Byłoby to sporym rozczarowaniem, gdyby nie fakt, że autor sam w posłowiu do książki przyznał się […]
„Instytut” Dawno nie czytałem tak świetnie rozpoczynającej się powieści, która skończyła się tak bezbarwnie. Byłoby to sporym rozczarowaniem, gdyby nie fakt, że autor sam w posłowiu do książki przyznał się […]