
"Miasto w chmurach"
Oczekiwania. Poprzeczka ustawiona na odpowiedniej wysokości.
Kiedy wszyscy mówią, że to świetna książka - to wydaje Ci się, że tobie również musi się podobać.
Kiedy na tylnej okładce książki przeczytasz słowa zachwytów, bo przecież innych tam nie znajdziesz - to wydaje ci się, że ty również będziesz nią zachwycony.
Kiedy poprzednia książka, film, płyta bardzo ci się podobała - to oczywistym jest, że teraz ustawiasz poprzeczkę wysoko
Poprzednia powieść Anthony'ego Doerra - "Światło, którego nie widać" bardzo mi się podobała. Więcej - to jedna z moich ulubionych książek. Poprzeczka ustawiona bardzo wysoko.
Opowieść o mocy i potędze książek, opowieści pisanych, była ciekawa. Wciągajaca i miejscami wzruszająca, choć mimo wszystko mocno rozbudowana forma, kilka postaci umieszczonych w kilku perpektywach czasu, od średniowiecza, po XXIII wiek, chyba były przesadą. Do tego ta przewidywalność. Właściwie losy wszystkich bohaterów można było przewidzieć z idealną precyzją.
Chyba rzeczywistość zmieściła się poniżej rozstawionej poprzeczki, ale to nie znaczy, że to nie była dobra i ciekawa lektura.
