
Moje ulubione książki 2022 roku
Przełom każdego roku to czas podsumowań i plebiscytów. U mnie także. Zaczynam od książek.
Na początku, już ubiegłego, roku wymyśliłem sobie taką akcję pod roboczym tytułem:
Żeby tak jeszcze chociaż z tysiąc książek.
W sensie żeby tyle jeszcze w życiu przeczytać.
Pomysł chwycił, namalowałem ładne obrazki i zacząłem pochłaniać kolejne książki, żeby do tego tysiąca po prostu zdążyć. W połowie roku przyszedł poważny życiowy kryzys i czytanie na długie miesiące skończyło się. Przeczytałem trochę ponad 50 książek. W zasadzie wszystkie w pierwszej połowie roku. Wiele było ciekawych, kilka rewelacyjnych. Było w czym wybierać.
Było 25 ulubionych pozycji, które starałem się sklasyfikować po swojemu. co było trudne, zwłaszcza na trochę dalszych pozycjach i było też kolejnych 25, których sklasyfikować nijak już się nie dało.
Najpierw w porządku alfabetycznych książki poniżej 25 miejsca:
Baśń o wężowym sercu Radek Rak
Bowie w Warszawie Dorota Masłowska
Byk Szczepan Twardoch
Była sobie rzeka Diane Setterfield
Chąśba Katarzyna Puzyńska
Edukacja Malcolm XD
Finlandia Aleksandra Michta-Juntunen
Greenpoint Ewa Winnicka
Gryf Pomorski Andrzej Gąsiorowski, Krzysztof Steyer
Jak się starzeć bez godności Magdalena Grzebałkowska
Karbala Grzegorz Kaliciak
Komeda Magda Grzebałkowska
Koniec punku w Helsinkach Jaroslav Rudis
Kora. A planety szaleją Kamil Sipowicz
Niewidzialni Roy Jacobsen
Nocna zmiana Lee Child
Okruchy dnia Kazuo Ishiguro
Pamiętam, jak biegłem Ron McLarty
Pojechałam do brata na południe Karin Smirnoff
Potęga geografii Tim Marshall
Projekt Riese Remigiusz Mróz
Syn Philipp Meyer
Teściowie muszą zniknąć Alek Rogoziński
Więźniowie geografii Tim Marshall
Zaginiona Harlan Coben
Zaolzie Lech Wyszczelski
Życie na naszej planecie David Attenborough
A moje TOP 25 2022 roku wygląda tak:
25 książek. Dokładnie 8825 stron, a ileż fascynujących treści!
Czego można się dowiedzieć, jakich uczuć doświadczyć, w jakie światy się przenieść, przechodząc przez te ponad osiem tysięcy stron. To wielka, niepowtarzalna przygoda i nauka.
Bo czego tu nie ma?
Jest fascynująca i przerażająca opowieść o zniewoleniu całego narodu, są historie wielkich ludzkich uzależnień, które niszczą nie tylko tych uzależnionych, ale także, a może przede wszystkim, ich bliskich. Są trudne zmagania z bezdusznym systemem zdrowia, jest przezabawna historia pewnej kobiety, która uparła sie, żeby poznać świat i ludzi. Poznajemy losy dzieci z holenderskiej prowincji, a także dystopijną, oby nigdy nie zrealizowaną, wizję Polski pod rządami kościoła. Mamy tu rozmowy Czechów w saunie i opowieść o tym jak Amerykanie zabijali przez wieki swoich rdzennych mieszkańców - fizycznie i mentalnie. Wspaniałe reportaże o czasach powojennych w Polsce, a także o dramatycznych, smutnych i zawstydzających wydarzeniach roku 1968. Jest wojna w Ukrainie - ta z 2014 roku i wspaniale opowiedziana historia skandynawskiej rodziny. Jest 10 minut i 38 sekund z życia pewnej odważnej i tragicznej osoby w Turcji i kilka ostatnich oddechów oddanego lekarza. Jest reportaż brytyjskiego dziennikarza z przejazdu rowerem po Polsce tuż przed wybuchem światowej wojny, ale jest też niezwykle trudna do zdefiniowania i sklasyfikowania historia pewnej ziemskiej anomalii, która doprodziła do szeregu dziwnych, zabawnych albo niesamowitych zdarzeń. Jest osadzona w marokańskiej pustynii opowieść z najbardziej niesamowitym zakończeniem, jakie w literackim życiu dane mi było poznać. Była też niebywale wciągająca i ekstatyczna opowieść o muzyce, sztuce, filmie i życiu znanych osób z cudownych lat 90 tych. Poznałem długie losy czwórki norweskich przyjaciół,a także kameralne losy polskiej rodziny, w której każdy ma swoją opowieść i swoje lęki, z których musi się wyzwolić, choć to nie jest proste. Mogłem również poprzez świetny, reporterski opis poznać losy jednej z najbardziej tajemniczych a jedncześnie fascynujących polskich rodzin. Niemniej fascynujace były też losy szkockiej rodziny w latach sześcdziesiątych i szkockiego nastolatka, który próbował na swój dziecięcy sposób mierzyć się ze swoją trudną rzeczywistością. No i w końcu była też samotna i dramatyczna walka o przetrwanie swoje i dziecka zdeterminowanej matki w świecie bezprawia i bezduszności, ale też miłości i przyjaźni.
I to wszystko raptem w dwudziestu pięciu książkach, na ledwie niewiele ponad ośmiu tysiacach kart tych książek.
Aż trudno w to uwierzyć, prawda? Tak wiele - za tak niewiele.
