Katar 2022 przeszedł do historii

To były moje 13. świadome Mistrzostwa Świata w piłce nożnej.

Specyficzne, bo rozgrywane w grudniu, przed świętami Bożego Narodzenia.


Specyficzne, bo w rozgrywane w cieniu gigantycznych korupcji, masowych śmierci budowniczych mundialowych obiektów.

Specyficzne, bo piłka nie wywołuje u mnie już takie zainteresowania, jak przed laty.

Specyficzne, bo w połowie turnieju zmarł mój Tata i straciłem resztę zainteresowania.

Ale jednak się odbyły.

Polska, jak to ostatnio bywa, zupełnie zawiodła. Wprawdzie wyszliśmy z grupy, ale w fatalnym stylu, bez dobrej gry, szczęśliwie, z najgorszą opiniś wśród fachowców i tylko po to, żeby polec sromotnie z Francją. Lewandowski nie okazał się wielką gwiazdą, nie pokazaliśmy niczego fajnego, przegraliśmy gładko z oboma finalistami turnieju.


Mistrzem Świat, po raz trzeci w historii, została Argentyna. Głównie dzięki genialnemu Leo Messiemu, który był wielką gwiazdą turnieju, i który poprowadził swoją narodową drużynę do wielkiego tryumfu.
Przyznaję: nie spodziewałem się takiej formy Messiego, takiego zaangażowania i wpływu na drużynę.

Wicemistrzem Francja. Obrońca tytułu grał efektownie, ale finał przegrał rzutami karnymi.

Największa niespodzianka? Maroko, które jako pierwszy w historii reprezentant Afryki dotarł do pierwszej czwórki.

Kto jeszcze na plus?

Na pewno Chorwacja. Trzecie miejsce na świecie (cztery lata temu drugie) robi wielkie wrażenie.

Anglia grała fajną piłkę, ale na drodze do półfinału stanęła Francja i zmarnowana "jedenastka" Harry'ego Kane'a.


Kto zawiódł?

Brazylia i Portugalia liczyły na pełny sukces, a musiały dość szybko wracać do domu za sprawą rewelacyjnego Maroka i Chorwacji.

Największe rozczarowanie? Belgia i Niemcy - nie wyszły z grupy.




I to by było na tyle...

T
PS. A jednak Polska piłka wraca z Kataru w dużej glorii.

Mecz finałowy poprowadziła polska ekipa sędziowska z Szymonem Marciniakiem na czele. I zrobiła to w świetnym stylu. Kawał dobrego sędziowania.
Nie ma co ukrywać, że polski arbiter wszedł na sędziowski TOP prowadząc mecz finału Mistrzostw Świata.

Wielka sprawa i wielki szacun


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *