Powinienem w końcu o tym wspomnieć. Od kilku tygodni, dokładnie od 1 stycznia, słucham non stop Radia 357.

Właściwie powróciłem do słuchania tego radia. Oczywiście powróciłem dzięki Mirkowi. Podczas jednej z ostatnich naszych rozmów wspomniał o tym radiu, a ja sobie przypomniałem, że w Nowy Rok zawsze była w radiowej Trójce taka sympatyczna audycja Top Wszechczasów. A że Radio 357 jest duchowym spadkobiercą Trójki, to właśnie w noworoczną sobotę odsłuchałem prawie sto piosenek Topu Wszechczasów Radia 357. Prawie 100, bo audycja zaczęła się od godziny 9.00, a wtedy jeszcze spałem. Potem okazało się, że audycja była wzruszająca i nabrałem sporej ochoty na więcej. Zostałem więc oficjalnym i dumnym patronem radia.

Dzięki temu „patronowaniu” mam teraz dostęp do archiwalnych audycji Radia 357. No i teraz namiętnie korzystam z tego przywileju.
Właściwie nie ma dnia i nocy, żebym nie słuchał jakiejś audycji. Muzyka, reportaże, opowieści, rozmowy, wywiady, listy przebojów – bieżące i archiwalne – podcasty, koncerty, i wiele, wiele więcej.
Po wielu, bardzo wielu latach powróciłem do słuchania Listy Przebojów. Dawno nie oddawałem głosów, dawno nie byłem tak podniecony czekaniem na piątek, na godzinę 19.00. Niebywałe.
