Nie będę ukrywał, że targnęła mną ta książka. Dystopijna opowieść o Polsce najbliższej, nie tak znowu odległej, i nie tak znowu nierealnej.
Dawno już nie targało mną tak wiele różnych, czasem, wydawałoby się, przeciwstawnych uczuć. Ciekawość, przerażenie, śmiech, smutek, refleksja czy to jednak jest możliwe. Świetne to. Krwawe, miejscami obrzydliwe, momentami zabawne, w każdej chwili zmuszające do zadania sobie pytania: czy w każdym z nas też tkwią takie uczucia? Czy jesteśmy podobni do bohaterów tej opowieści? Czy daleko nam do nich? Jakich granic jeszcze nie przekroczyliśmy, żeby być takimi? Świetne.
