Po wizycie na wadze postanowiłem dziś trochę pospacerować dla zbicia zbędnych kiloGRAMÓW.

Takie wyjście do sklepu po rzodkiewkę, tylko na około.

Było ładnie i miło.

Do tego wszystkiego, na gitarze pęknie przygrywał, z nowej płyty, Neil Young.

Na szczęście nie było tak zimno, jak na ten przykład w Ojmiankonie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *