Właściwie mam nastój, ale raczej z tych kiepskich. Siedzenie w domu, przed komputerem i telewizorem, to jedyne na co mnie dziś stać.
Nie chce mi się stawać na wadze, bo i tak efektów nie widać. Całe szczęście, że cały czas pilnuję swojej diety, ale jak powiedziałem, efektów zdrowotnych nie widać. Postanowiłem, że będę ważył się i rozpisywał o swojej diecie i statystykach raz w tygodniu w poniedziałek. To trochę poddanie się w tej walce, ale i tak nie mam siły na rozpisywanie się.