A my już w domu, Weiser.
Ojciec stwierdził, że dość siedzenia w szpitalu i postanowił wrócić do domu. Nie było sensu dyskutować.
Jestem więc z nim w domu. Nie jest łatwo, bo choć lekarze potwierdzają, że wyniki są dobre, a nawet bardzo dobre, zważywszy na okoliczności, to ojciec jest bardzo zmęczony. Nic nie je, nie ma sił, wejście na pól piętro, to wyzwanie ponad siły. może magia domu zadziała i jutro będzie dużo lepiej.