A wiesz, Weiser, że napisałem list do świętego Mikołaja? 

Mówisz, że święty Mikołaj nie istnieje, i że jestem na tyle dorosły, że powinienem o tym wiedzieć?  A co z tego?  Świat nie stanie się gorszy, jeśli będę udawał, że wierzę w grubasa w czerwonym wdzianku i kilka parzystokopytnych przemierzających niebo, żeby w jeden wieczór wrzucić przez komin worek prezentów dla wszystkich grzecznych dzieci na świecie, albo w jego sporej części.  Nie wiem tylko czego  teraz jest mniej na świecie: grzecznych dzieci czy kominów?  A poza tym podobno im starsze dzieci, tym większa wiara w cuda.  Oczywiście do momentu, kiedy wredny kolega z podstawówki brutalnie zburzy nasz budowany przez całe dzieciństwo światopogląd.   Ludzie wierzący w Mikołaja mają w sobie dużo wiary, nadziei i altruizmu.  Tak słyszałem.

A więc:

Drogi Święty Mikołaju.

Mam na imię TATEK i mieszkam sam na Karczemkach.

  Na początku mojego listu chciałbym ci powiedzieć, że byłem grzeczny.  Bardzo się starałem i nikomu nie dałem w mordę, choć pary razy się nad tym zastanawiałem.  Pomagałem ludziom, nadstawiałem karku, żeby im pomóc, choć przecież ciągle pamiętam moją życiową dewizę, która głosi, że każdy dobry uczynek prędzej czy później zostanie ukarany. Mimo to dalej daję się wciągać w pomaganie, dalej jestem bezmyślnie naiwny i choć ciągle za to słono płacę, to wcale się tym nie przejmuję i brnę dalej.

Więc byłem grzeczny i dlatego mogę poprosić cię o worek prezentów dla mnie. Komina nie mam, ale mam za to balkon na górnym piętrze, to nawet będzie ci łatwiej.

1.    Jest takie nowe wydanie książek Stanisława Grzesiuka.  Wiesz, „Boso, ale w ostrogach”, „Pięć lat kacetu”, „Na marginesie życia”.  To jedne z moich ulubionych książek. To najnowsze wydanie podobno zawiera fragmenty rękopisów pisane przez umierającego Grzesiuka w szpitalu w Prabutach.  Jest jeszcze nowa część, z nieznanymi wcześniej opowiadaniami, „Klawo, jadziem”, więc gdybyś mógł…

2.   Wiedźminem zainteresowałem się niedawno.  Długo się przed nim broniłem. Nawet robiłem sobie z tego faktu jakąś zdobycz.  Że niby tylko ja z całego świata nie czytałem.  Ale w końcu przeczytałem i bardzo mi się podobało.    Mam na pulpicie taki śliczny obrazek z mapą krainy Wiedźmina.  Chyba by się nadał na elegancki, duży plakat. Ale musiałby być właśnie ten i żaden inny, więc gdybyś mógł…

3.   Jest tak płyta DVD z koncertu na Woodstock Domowych Melodii. Kojarzysz, prawda?  Grażka, Grażka…   Problem w tym, że płyty nie można już kupić.  Skończyła się.  Było takie specjalne wydanie z dodatkową książką, takim pamiętnikiem, ale to drogie i w sumie chodzi mi bardziej o koncert, więc gdybyś mógł gdzieś znaleźć…

4.     Kiedyś były syfony, potem saturatory, a teraz to się chyba nazywa SODASTREAM.  Taki nowoczesny automat do robienia wody sodowej.  Lubię wodę sodową, więc gdybyś mógł…

Z góry dziękuję

/s/

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *