26 maja  2020 – dzień sto osiemdziesiąty piąty




Wtorek. 


Dzień Matki. Pamiętam. 


***




Tuż przed maturą kwitły kasztany.   W tym roju świat stanął na głowie i matury nie zdążyły na kwiaty kasztanowca.  Takie czasy. 



 
Wczoraj Magda podrzuciła mi arabskie dary zamówione kilka miesięcy temu.  Zawsze marzyłem o przyprawach wprost z arabskiego bazaru, takich na wagę. Dostałem takie paczkowane, ale też się cieszę, bo to fajnie mieć oryginalne mieszanki przypraw produkowane w Pakistanie, a kupione w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.  Do tego świeże daktyle.  Paczkowane w Jordanii, ale tak niesamowicie pyszne, że nigdy takich nie jadłem.  Fajna sprawa. 




10. Często czuję się ograniczona/ograniczony przez ludzi.



Nikt i nic nie jest w stanie mnie ograniczyć. 
Jedynym ograniczeniem jest moja wyobraźnia albo podświadome krzywdzące przekonania, w które uwierzyłem jako dziecko. 
Jestem wolny. 

Moja wolność jest niezależna od wszystkich spraw, sytuacji i osób. 

Moja wolność pochodzi wprost z mojego serca i mojego umysłu, dlatego nikt i nic nie jest w stanie mi jej odebrać. 

Moja wolność jest sposobem myślenia, dzięki któremu zawsze widzę dobre strony i zawsze znajduję rozwiązanie. 

Jestem wolny. Jestem silny. Podejmuję samodzielne decyzje. 








Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *