To nie jest tak, że nie lubię Kamila Stocha, czy Tomasza Golloba. Lubię, nawet bardzo, zwłaszcza, że ten pierwszy, prywatnie, kiedy akurat nie skacze na nartach, jest sympatykiem FC Liverpool. […]
To nie jest tak, że nie lubię Kamila Stocha, czy Tomasza Golloba. Lubię, nawet bardzo, zwłaszcza, że ten pierwszy, prywatnie, kiedy akurat nie skacze na nartach, jest sympatykiem FC Liverpool. […]